Reprezentacja U-21 powinna zostać zlikwidowana


Cyrk w kadrze U-21 trwa w najlepsze

9 sierpnia 2025 Reprezentacja U-21 powinna zostać zlikwidowana
Piotr Matusewicz / PressFocus

Polscy kibice już dawno przyzwyczaili się do cyrku panującego w pierwszej reprezentacji. Jednak mało kto wie, co wyprawia się w naszej kadrze młodzieżowej, którą traktujemy bardziej priorytetowo niż pierwszą reprezentację. A przynajmniej PZPN traktuje ją priorytetowo, bo raczej mało który kibic podpisałby się pod ostatnimi ruchami Polskiego Związku Piłki Nożnej. W takim razie może powinniśmy przestać nazywać pierwszą reprezentację „pierwszą”, a „pierwsza” powinna być reprezentacja U-21?


Udostępnij na Udostępnij na

Jeszcze miesiąc temu polska reprezentacja U-21 zaliczyła totalny blamaż na mistrzostwach Europy. Odpadła w fazie grupowej już po dwóch spotkaniach, trzecie klasycznie było o pietruszkę. Po tym turnieju PZPN znalazł się w patowej sytuacji. Jeszcze przed tą imprezą przedłużył umowę byłego już selekcjonera owej reprezentacji. Jednak na samym Euro nasza reprezentacja wyglądała tragicznie w kwestiach taktycznych. Rywale nas po prostu dominowali i tylko pojedyncze zrywy Mariusza Fornalczyka mogły zagrozić bramce rywala. Mimo to PZPN z Cezarym Kuleszą na czele zdecydował pozostawić selekcjonera Adama Majewskiego na swoim stanowisku. Minął miesiąc, a selekcjonera już nie ma.

Marne Euro

Młodzieżowe Euro dla Polskiego Związku Piłki Nożnej było bardziej priorytetowe niż eliminacje pierwszej reprezentacji do zbliżającego się mundialu. Można sądzić to po tym, że Michał Probierz nie powołał na ostatnie zgrupowanie ważnych dla tamtej kadry piłkarzy. Warto podkreślić, że tacy zawodnicy jak np. Mariusz Fornalczyk, który mógłby być lekiem na brak skrzydłowych (o którym zresztą mówił sam selekcjoner), śmiało zasługiwali na powołanie do pierwszej reprezentacji. Dla wszystkich bardziej liczyła się jednak młodzieżowa impreza niż awans pierwszej reprezentacji na mundial. Mimo tak dogodnych warunków selekcjoner Adam Majewski już przed samą imprezą ustawił nas jako ostatnich w szeregu:

Na papierze najmocniejsza jest Francja, potem Portugalia, Gruzja i Polska. Patrząc na to, co się działo w ostatnich latach, jesteśmy na szarym końcu. Adam Majewski w wywiadzie dla Weszlo.com

To nie koniec Adam Majewski show. Po kompromitującym meczu z Francją nasz były już selekcjoner ponownie dolał oliwy do ognia:

Wolę, żebyśmy przegrywali 0:5 z Portugalią czy dobrymi drużynami, niż wygrywali z przeciętnymi, bo tylko tak można się czegoś nauczyć. Adam Majewski po porażce 1:4 z Francją

Zważywszy na to, że ówczesny selekcjoner — stawiając nasz zespół pod reprezentacją Gruzji — zaliczył nas do słabszych zespołów, chyba nie lubi wygrywać z lepszymi od nas drużynami. W takim razie warto sobie zadać pytanie: czy selekcjoner w ogóle lubi wygrywać? Jeśli nie, to dlaczego pracuje w piłce? Przecież w sporcie chodzi o to, żeby właśnie wygrywać. Druga część tego zdania także nie ma sensu. Niech selekcjoner naszej młodzieżówki wyobrazi sobie sytuację, w której chciałby zostać mistrzem świata w boksie. Gdyby Tomasz Adamek odwiedzał codziennie selekcjonera Majewskiego, by spuścić mu łomot, to po jakimś czasie zrobiłby z niego znakomitego pięściarza? Ostatecznie na mistrzostwach Europy nasza reprezentacja zdobyła zawrotne zero punktów z bilansem bramkowym 2:11.

Marni selekcjonerzy zmieniani jak rękawiczki

Dwaj z trzech ostatnich selekcjonerów naszej kadry młodzieżowej to znani polskim kibicom trenerzy, którzy wypadli z karuzeli trenerskiej. Michał Probierz i Jerzy Brzęczek — bo o nich mowa — zanim objęli kadrę U-21, mieli za sobą gorszy epizod w roli trenera jakiegoś polskiego klubu piłkarskiego. Brzęczek nie poradził sobie w Wiśle Kraków, a Probierz po dwóch dniach odszedł z Termaliki Bruk-Betu Nieciecza. Za to trzeci w tej stawce — Adam Majewski — różni się od swoich kolegów tym, że nie jest aż tak znany. A też miał przed reprezentacją młodzieżową gorszy epizod tylko w Stali Mielec, w której zdobywał średnio 1,31 punktu na mecz. Spośród pięciu ostatnich trenerów Stali Mielec (nie licząc tego obecnego) jego wynik plasuje się w środku stawki. Gorsi od niego byli: Leszek Ojrzyński oraz Janusz Niedźwiedź. Zakład, że oni też w przyszłości obejmą naszą kadrę młodzieżową?

Na minionym młodzieżowym Euro Anglia pokonała w finale Niemców 3:2. Gdy weźmie się pod uwagę pięciu ostatnich selekcjonerów reprezentacji Anglii U-21, pracują oni od 2013 roku. To o siedem lat dłużej niż pięciu ostatnich selekcjonerów naszej kadry młodzieżowej. W Anglii trzech z pięciu ostatnich selekcjonerów kadry U-21 pracuje nieprzerwanie ponad 1000 dni (oczywiście nie pracują jednocześnie). U nas taka sytuacja ostatni raz miała miejsce za kadencji Zbigniewa Bońka w PZPN. Warto przypomnieć, że właśnie trwa już druga kadencja Cezarego Kuleszy. Gdyby ktoś serio chciał, kolokwialnie mówiąc, zezłomować Polski Związek Piłki Nożnej, to zamiast Anglii podałby przykład Niemców. Liczę, że kiedyś doczekamy się selekcjonera kadry młodzieżowej, który będzie kompetentny. Przede wszystkim będzie potrafił pracować z młodzieżą i wdrażać ją do systemu reprezentacyjnego. A jak na razie wygląda to jak odgrzewanie starych nazwisk.

Najwięksi poszkodowani

Po ostatnim Euro poszła jedna wielka fama na całą piłkarską Polskę, że nasi młodzi zawodnicy do niczego się nie nadają. Prawdę mówiąc, jest wręcz przeciwnie. W naszej kadrze było wielu utalentowanych zawodników. Problem leży w tym, jak ich wykorzystano. A zrobiono to w sposób tragiczny. Rewelacja rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy poprzedniego sezonu — Korona Kielce — była oparta mniej więcej na Mariuszu Fornalczyku. Wicemistrz poprzedniego sezonu — Raków Częstochowa — swoją wysoką pozycję w tabeli zawdzięcza głównie Kacprowi Trelowskiemu. Można tak wymieniać i wymieniać. Bez końca.

Jeśli ktoś chce odbić ten argument tekstem: „Eklapa sie do niczego nie nadaje hehe”, ma do tego prawo. Jednak każda obiektywnie patrząca osoba dostrzega progres, który dokonuje się w naszej piłce klubowej. Nawet biorąc pod uwagę kwoty, które wydaje się na pojedyncze transfery przychodzące. Przecież podczas obecnie trwającego okna transferowego na nikim wrażenia nie robią GKS Katowice wydający milion euro na Mateusza Kowalczyka czy Korona Kielce wydająca 800 tysięcy euro za Tamara Svetlina.

***

Reprezentacja U-21 powinna zostać zlikwidowana w trybie natychmiastowym. Oczywiście nie na zawsze. Do momentu, aż rządzący polską piłką będą mieli pomysł, jak dobrze ją wykorzystać. Jednak zanim to się wydarzy, najprawdopodobniej dalej będzie wrzucaniem pieniędzy w błoto oraz mikrofalą dla przeciętnych polskich trenerów, których będzie można po prostu odgrzać. Na koniec dnia, gdy X trener prowadzi kadrę młodzieżową, to źli są piłkarze. Potem jak ten X trener obejmie pierwszą reprezentację, to zły jest nagle trener. Serio?

Komentarze
AZARIASZ (gość) - 3 tygodnie temu

Można krytykować Kuleszowy PZPN bo beton jaki jest każdy widzi ale niech Pan Redaktor ma świadomość że swoją ,, grą " w kadrach Under ,, raczą nas " roczniki wyszkolone w fachu za kadencji Michała Listkiewicza , Grzegorza ,, setkę " Lato i trochę owego Zbigniewa ,, wszechwiedzącego " Bońka. Jakie są efekty ? Beznadziejne. Tak więc to im należy ,, podziękować " za ten wybitny rozwój polskiego piłkarstwa od ponad 25 lat. Na krajowym podwórku czy w eliminacjach kopacze jeszcze jakoś uciągają natomiast jak tylko wyruszą za granicę to przepadają z kretesem. Przebija się garstka. Reszta grzeje ławy i trybuny i albo wraca do Polski albo rozmienia karierę. W Reprezentacjach na turniejach o ile uda się nam tam w bólach doczołgać następuje weryfikacja brutalna niczym czołowe zderzenie z ceglanym murem. Szkolenie leży nad Wisłą od dekad i nie zmienią tego ani piłkarze ani trenerzy. Winą Cezarego jest to że jest co było i nie ma postępu. A nasza liga się rozwija. Tak , głównie dzięki obcokrajowcom. Wyjąć ich z klubów to znowu będziemy się potykali na Dudelange...

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze